+48 511 287 438
26-12-2017
kontakt@adamfilipczuk.pl
Jak przejść kryzys i kiedy się zgłosić do psychologa?

Kryzys przechodzisz na dwa sposoby. Nieodzownym jest zawalenie się świata lub jego części (przekonań o tym, jak powinien wyglądać związek i relacje w nim). oznacza to, iż nagle przychodzi poczucie szoku z powodu tego, że system wartości i przekonań, który do tej pory działał bez zarzutu, nagle traci moc.

Jedni radzą sobie w sposób „zapominalski”, czyli przeczekują trudny okres i potem jak gdyby nigdy nic, powracają do siebie. Inni się obrażają na miesiące i też do siebie wracają (tak w koło Macieju). Jeszcze inna grupa małżeństw rozmawia ze sobą i szuka rozwiązań, a kolejna zaczyna myśleć o rozwodach. Każdy sposób jest dobry w innych sytuacjach, ale ostatni sieje spustoszenie w prawie całym życiu człowieka na przyszłość.

Pozostałe grupy małżeństw radzą sobie z różnym skutkiem. Z tymi mniejszymi problemami, pojedynczymi jeszcze nie ma obawy o utratę partnera życiowego. Można przeczekać problem, potem ewentualnie do tego wrócić i porozmawiać. Jednak jeśli kłopoty zaczynają się powtarzać i są coraz częstsze, to jednak warto skonsultować to ze specjalistą.

Wiesz, jeśli czekasz, próbujesz swoich sił i do tej pory nic się nie zmieniło. To posłuchaj co mówi znany naukowiec.

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

Albert Einstein

Co zwiastuje kryzys w małżeństwie?

Poniżej opisałem najczęściej występujące problemy, które mogą sygnalizować nadchodzący kryzys, albo jego obecność.

Aby zidentyfikować nadchodzący kryzys podam kilka wskazówek:

  • Ciągłe wracanie do przeszłości i wypominanie
  • „Wieczne” pretensje o sprzątanie, o brak zakupów, o brak zainteresowania, o brak szacunku
  • Gdy Twoje rozmowy mające na celu porozumienie się z partnerem życiowym kończą się kłótnią, lub zdenerwowaniem
  • Gdy myślisz o rozwodzie lub o tym, ze nie pasujecie już do siebie
  • Na pierwszy plan wysuwają się uczucia takie jak zaniedbanie względem Ciebie i samotność
  • Atmosfera w domu staje się tak napięta, że zaczynacie odczuwać do siebie nienawiść
  • Jeśli macie dziecko i ono choć raz zwróciło wam uwagę, żebyście się nie kłócili
  • Gdy masz ochotę „przywalić” swojej „połówce” żelazkiem
  • Jeśli czujesz bezradność w obliczu narastającego napięcia i chowasz się w swoim świecie pełnym spokoju i pozytywnej energii
  • Seks w waszym małżeństwie spoczął na laurach lub jest coraz rzadszy
  • Wkradło się uzależnienie od komputera, seksu, pornografii?

Identyfikujesz jeden lub kilka w/w punktów w swoim małżeństwie?

Nie martw się:

Dopóki dwojga ludzi czują do siebie nienawiść, dopóty jeszcze można uratować małżeństwo.

Tak mi powiedział wykładowca, który do dziś pracuje w sądzie jako biegły.

Jeśli zauważasz pewne problemy, które są wymienione w punktach powyżej, nie czekaj aż to minie. Zawsze warto konsultować nawet niepewne sytuacje, zanim one się pogorszą.

Jak sądzisz?

„A niby jak mógłbyś mi pomóc?”

Widzisz kochany czytelniku, nie wystarczy tylko zaleczyć problem. On później wróci, tak jak niedoleczona grypa i na dodatek może zrujnować życie małżeńskie. A przecież szkoda czasu, żeby dzień po dniu, narastały napięta atmosfera i złe samopoczucie prawda? I dlatego stworzyłem Akademię Rozwoju Związku, która poprowadzi Cię przez kryzys aż do pięknego szczęśliwego i kochającego się małżeństwa.

Wchodzisz w to?

Pozwól, że przedstawię Ci w punktach, jak mogę pomóc:

  • Poprowadzę Cię przez dni kryzysu w małżeństwie
  • Nauczę relacji z partnerem tak, żebyście oboje byli sobie bliżsi i bardziej szczęśliwi (konkretne narzędzia)
  • Pomogę znaleźć elementy Twojego życia, które skutkują utratą stabilności życia rodzinnego i szczęścia (identyfikacja wirusów i ich źródła)
  • Doradzę zawodowo, (znam się na rekrutacji pracowników i doradztwie zawodowym) jeśli będziesz mieć taką potrzebę
  • Pokażę dlaczego nie rozumiesz zachowania ukochanej osoby i wytłumaczę Ci to – dlaczego? (kontekst płci przeciwnej ma znaczenie w relacjach, każde potrzebuje czegoś innego do szczęścia)
  • Doradzę w kwestii wychowania dzieci, „żeby wam nie wchodziło na głowę” i nie tylko

Zauważ, że nie tylko pomogę Ci przejść przez kryzys małżeński, ale też zostawię narzędzia i wiedzę, do której będziesz sięgać w wątpliwych chwilach.

Pasuje Ci takie rozwiązanie?

A co jeśli ukochana osoba nie chce skorzystać ze wsparcia?

Skontaktuj się osobiście! Zawsze da się coś zrobić.