+48 511 287 438
26-12-2017
kontakt@adamfilipczuk.pl
Mówił Ci ktoś, że małżeństwo zawsze da się uratować?

Czy naprawdę, da się uratować małżeństwo?

Zanim odpowiem na to pytanie…

Pozwól że zapytam…
Nie wstydzisz się wizyty u lekarza?

Bo widzisz, kiedy idziesz do lekarza, musisz się przed nim otworzyć, pokazać swoje ciało, często nawet intymne miejsca. Nikt Ci nie powie, że jesteś upośledzony, głupi, bo z jakiegoś powodu zaatakowała Cię choroba. Pójście do lekarza jest dla ludzi całkowicie normalne.

I chociaż nie dam Ci stu-procentowej gwarancji wyjścia z kryzysu i wejścia na lepszy poziom relacji z partnerem życiowym, bo w głównej mierze zależy to od współpracy z Tobą i Twoim partnerem, to mogę Cię zapewnić, że wyciągnę z rękawa wszelkie znane mi metody działania, aby Twoje małżeństwo się nie rozpadało.

Tak, małżeństwo zawsze da się uratować!

Takiego jestem zdania. Problemy małżeńskie zawsze mają swoje podłoże w jakimś źródle. Czy to będzie słabej jakości komunikacja, czy inne spojrzenia na świat albo inne marzenia, do których chcielibyśmy dążyć, zawsze można znaleźć rozwiązanie z sytuacji. Pytanie tylko, czy oboje tego chcecie?

Z drugiej strony mam też świadomość, że jeden z partnerów nie do końca może chcieć skorzystać z pomocy psychologicznej. Powody mogą być różne, ale te najczęstsze tkwią w przekonaniach. Jednym z takich przekonań jest opinia, że kto idzie do psychologa, na pewno ma problem z głową i co inni o tym powiedzą?

Zapewniam Cię, że jest to nieprawda i Ty na pewno o tym wiesz. Jeśli jednak partner Twój się wstydzi, oferuję rozmowę telefoniczną lub przez skype’a, o czym wspomnę na końcu.

O niektórych problemach możesz zapomnieć, bowiem nie są aż tak trudne do rozwiązania i często nawet potrzeba zwyczajnie czasu by się uciszyły, żeby na powrót można było wrócić do rozmów z ukochaną osobą. Jednak jeśli jest ich coraz więcej i nabierają większych rozmiarów, jeden kłopot zaczyna gonić drugi i trzeci, aż w końcu nie wiemy za co się wziąć, bo już lecą talerze, wyzwiska, przekleństwa, oskarżanie się wzajemne, dziecko płacze i małżonkowie mają ochotę czasami się pozabijać, to warto konsultować z psychologiem.

Bywa, ze nawet zaczynają się myśli o rozwodzie, niedopasowaniu, o tym, że Ty (kobieto) masz „jełopa” w domu a Ty (mężczyzno), że ożeniłeś się z „głupią babą” i odwrotnie.

Czasami nawet zastanawiasz się skąd to wszystko się wzięło i jak temu zaradzić, ale wszelkie próby działania, proszenia, grożenia spełzają na niczym. Czujesz się samotnie w związku, brakuje Ci docenienia, czujesz frustrację i jedyne czego oczekujesz to spokój i niech on lub ona idzie sobie gdzie chce. Tak jak leżąc w szpitalu chciałbyś, żeby ten baktyl, który niszczy Ci zdrowie odszedł i więcej nie wracał. A gdy już przyjdzie rozwód, czujesz niby ulgę, ale czegoś Ci zabrakło… Jak po wyjściu ze szpitala, kiedy nagle straciłeś formę…

Czy warto konsultować z psychologiem?

Psycholog zna się na funkcjonowaniu psychiki człowieka, wie skąd się biorą problemy, potrafi zadać odpowiednie pytania a na końcu zrobi co tylko może, żeby Ci pomóc i wszystko zostaje między panem psychologiem a klientem. Cudownie by było, jakby ten psycholog znał się nie tylko na problemach, ale umiał podpowiedzieć jak zadbać o kondycję małżeńską i znał się interdyscyplinarnie na innych dziedzinach życia, które mają związek z życiem rodzinnym i małżeńskim.

Mam rację?

A teraz mała niespodzianka. Kliknij ten przycisk poniżej i pobierz checklistę, która pomoże Ci ocenić ryzyko pogorszenia się relacji w Twoim związku.