Aby kobieta piękniała

29 kwietnia 2018
< 1 min. czytania
Adam Filipczuk

"Aby kobieta piękniała"

Pamiętam ten dzień, kiedy przez swoją nieuwagę skosiłem długo wyczekiwany kasztan, który był pielęgnowany przez moją małżonkę. Przeraziłem się jak wyglądał. Wcześniej małżonka prosiła bym go oznaczył, bo ze względu na mój wzrok, nie widzę drobnych elementów w polu widzenia.

Nie chciało mi się, nie zrobiłem tego. Nie zadbałem o to małe drzewko. A najgorsze było to, że małżonka potem wyglądała jak ten kasztan, który skosiłem...

Żeby ogród był piękny trzeba o niego dbać z czułością i znaną sobie cierpliwością. Musisz wiedzieć jak przycinać i pielęgnować kwiaty, aby one oddały Ci tym, co mają najlepsze.

Taki jest bardzo prosty obraz kobiety. Wystarczy odrobina zainteresowania, nutka artyzmu i lekka dawka siły na stworzenie fundamentów pod atmosferę rodzinną, którą ma zamiar wprowadzać kobieta.

Takie dawkowanie swoich talentów jest oznaką siły, której nie powstydzi się żaden facet, a tym bardziej dżentelmen. Myślę, że dojrzałe kobiety uwielbiają tych typów, bowiem oni wiedzą jak dawkować swoje atrybuty by stworzyć receptę bezpieczeństwa

"aby kobieta piękniała".

Niepielęgnowane kwiaty obrastają chwastami, stają się uszczypliwe, parzą i zapuszczają głęboko korzenie w ziemi. Tak jakbym miał wrażenie, że chcą się wedrzeć głęboko w moją głowę i zasiać tam totalny chaos.

Każdy, kto jest ogrodnikiem wie, że z kwiatami trzeba ostrożnie postępować, by przypadkiem przez naszą męską nieuwagę i prostactwo nie spowodować uschnięcia kwiatów, które potem stają się brzydkie i wolałyby tylko odejść z tego świata.

Owszem jedna pomyłka, która spowoduje nieznaczne obrażenia jest wybaczalna, ale do tego również potrzeba ,i to wzmożonej uwagi, i wykorzystania wyżej opisanej receptury

"aby kobieta znowu piękniała".

PS: Dla zaciekawionych. Tak, kasztan odrósł, ale rana na nim została.

Także panowie, bądźcie mężczyznami, jakich potrzebują kobiety.

O autorze
Nazywam się Adam Filipczuk. Od 2017 roku przeprowadziłem ponad 4000 godzin psychoterapii. Z moich usług skorzystało co najmniej 300 klientów do dnia dzisiejszego (listopad 2020).

Jestem osobą bardzo wrażliwą i nastawioną bardzo mocno na relację z klientem. Po za tym, że prowadzę bloga, zajmuję się akwarystyką i jestem szczęśliwym mężem i ojcem 6 letniej córeczki Marysii.

Chcesz więcej informacji? Dołącz do społeczności

Zapraszam Cię do mojego newslettera. Bedę do Ciebie pisał o życiowych sprawach, o tym, co bezpośrednio dotyczy każdego z nas.

Do zobaczenia :)
Podając swoje imię, adres e-mail oraz klikając przycisk "Zapisz się" zapisujesz się do mojego newslettera. Będę przetwarzać Twoje imię oraz adres e-mail w celu przesyłania Ci informacji handlowych na podany przez Ciebie adres e-mail w postaci newslettera.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Adam Filipczuk. Przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu, prawo dostępu do danych, prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, a także ich przenoszenia. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Adam Filipczuk © 2022 All rights reserved.
Strona stworzona przez BrandUP!