Gdy małżeństwa się rozpadają

2 czerwca 2018
2 min. czytania
Adam Filipczuk

"Gdy związki i małżeństwa rozpadają się"

Jeszcze kilka lat temu byłem przekonany co do przyczyn rozpadania się związków, które zostały określone w badaniach naukowych i zaserwowane mi podczas wykładów uniwersyteckich. O ile jest to prawda, to nie są one głównymi powodami rozpadu małżeństwa.

Jako przyczyny rozpadu związków upatruje się w kryzysach, niezgodności charakterologicznych, niedojrzałości i niezdolności do życia w małżeństwie, nałogi, egoizm, odmienne wartości, zdrady i wiele innych elementów tej układanki.

Moim zdaniem, co zresztą potwierdza moje praktyka zawodowa, wszystkie powyższe argumenty, chociaż mogą się przyczyniać do rozpadu małżeństwa, nie są główną istotą tego stanu rzeczy. Oczywiście bywa nie raz, że rozpad jest spowodowany powyżej wymienionymi przyczynami, to jednak najważniejszy czynnik upatruję w zupełnie czymś innym.

Zgadzam się, że spośród powyżej wymienionych argumentów, najważniejszymi są niezdolność do współżycia w małżeństwie oraz odmienny system wartości.

Nie zgadzam się jednak z tym, że pojawiają się argumenty niedopasowania charakterologicznego, bowiem jestem świadkiem par, które mają się dobrze i w wielu kwestiach się różnią od siebie.

Zauważyłem schemat, który funkcjonuje w wielu rozpadających się związkach i wychodzi on w pierwszej kolejności od mężczyzn.

Ten schemat wygląda tak:

kochająca się para ->
brak tego czegoś u mężczyzny* ->
narastające wątpliwości u kobiety ->
próby zwrócenia na siebie zainteresowania mężczyzny przez kobietę ->
niezrozumienie przez mężczyznę ->
narastająca frustracja u kobiety i błagania ->
frustracja u mężczyzny i oskarżenia ->
oziębłość kobiety ->
wściekłość mężczyzny ->
rozwód

Gwiazdką oznaczyłem najważniejszy powód, od którego wychodzi rozpad związku.

Dla wyjaśnienia opowiem czym jest "to coś" o czym wspominają kobiety. O tym się mówi bardzo często, ale panie określają to zupełnie inaczej, bowiem przez pryzmat własnych uczuć, co prowadzi do wielu błędów w interpretacji męskiego umysłu.

Dla mnie, jest to ewidentna cecha męska, którą powinien posiadać każdy mężczyzna, którą to też opisałem w artykule "mężczyzno, nie daj się wykastrować" tutaj: https://goo.gl/h5fYyr

Mówiąc prościej, jest to cecha, która pozwala na podejmowanie działania przez mężczyznę i branie odpowiedzialności nie tylko za siebie, jak też za ludzi mu poddanych. Cecha ta wyklucza lenistwo duchowe i tym samym cielesne. Cecha ta sprawia, że mężczyzna interesując się kobietą, planami, wie co robić, nie boi się podejmować decyzji i jej realizować.

Objawia się ona nie tylko w postaci rzeczywistego działania i walki o byt materialny, ale także w postaci siły, która pozwala na otwarcie się i znoszenie cierpienia, które jest wywołane szyderstwem w jego stronę. Mężczyzna taki, chociaż boi się odrzucenia, bierze odpowiedzialność za swoje czyny. Nie zadaje pytania kobiecie:

"No i co ja mam zrobić teraz?"

Żadne poczucie humoru, przystojność, elokwencja, inteligencja, wrażliwość nie jest "TYM CZYMŚ" drogie Panie.

Bez posiadania tej cechy, jest mała szansa na szczęśliwy związek po stronie obojga partnerów. A taką cechę można wypracować i nauczyć się jej. Również kobieta jest w stanie wychować sobie odpowiedzialnego mężczyznę. Trzeba tylko wiedzieć jak!

Wniosek, jaki mi się nasuwa po tej obserwacji jest taki, że chociaż facet wie, że coś jest nie tak, to jednak nie potrafi znaleźć przyczyny cierpienia kobiety z powodu jego dumy. Tym samym, zdecydowana większość mężczyzn jako pierwsi powodują łamanie się miłości w związku.

Oczywiście nie chcę generalizować, jednak to, że kobiety częściej pytają o radę już o czymś mówi. Zaś mężczyźni częściej wysyłają kobiety na terapię. Co potem się okazuje, że brakuje im tego czegoś. To jest główny powód rozpadu.

O autorze
Nazywam się Adam Filipczuk. Od 2017 roku przeprowadziłem ponad 4000 godzin psychoterapii. Z moich usług skorzystało co najmniej 300 klientów do dnia dzisiejszego (listopad 2020).

Jestem osobą bardzo wrażliwą i nastawioną bardzo mocno na relację z klientem. Po za tym, że prowadzę bloga, zajmuję się akwarystyką i jestem szczęśliwym mężem i ojcem 6 letniej córeczki Marysii.

Chcesz więcej informacji? Dołącz do społeczności

Zapraszam Cię do mojego newslettera. Bedę do Ciebie pisał o życiowych sprawach, o tym, co bezpośrednio dotyczy każdego z nas.

Do zobaczenia :)
Podając swoje imię, adres e-mail oraz klikając przycisk "Zapisz się" zapisujesz się do mojego newslettera. Będę przetwarzać Twoje imię oraz adres e-mail w celu przesyłania Ci informacji handlowych na podany przez Ciebie adres e-mail w postaci newslettera.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Adam Filipczuk. Przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu, prawo dostępu do danych, prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, a także ich przenoszenia. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Adam Filipczuk © 2022 All rights reserved.
Strona stworzona przez BrandUP!