Czy dżentelmen to frajer?

3 kwietnia 2016
3 min. czytania
Adam Filipczuk

Czy dżentelmen to frajer? Co znaczy "dżentelmen" i czy warto nim być?

Poniekąd jest to pytanie retoryczne. Myślę, że podstawową zasadą jaką kieruje się dżentelmen, jest panowanie nad sobą. Panowanie nad sobą wynika także ze świadomości konsekwencji popełnianego czynu. Oznacza to, że taki mężczyzna bierze na siebie odpowiedzialność za to, co robi.

Dżentelmen kojarzy się zwykle w relacjach damsko-męskich jako osoba romantyczna. Chociaż nie zawsze tak jest. To człowiek, który zwyczajnie wie jak zachować się w każdej sytuacji. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak się ubrać na wybrane okazje. Dżentelmen jest również zainteresowany różnorodnymi sferami związanymi z życiem.

Chciałbym powiedzieć, że dżentelmen to człowiek, który tak naprawdę posiada rozeległą wiedzę potrzebną do funkcjonowania w różnych wydarzeniach. Taki człowiek, ponieważ interesuje się wszystkim co go spotyka, nie ma powodu martwić się, że popełni gafę wobec partnerki, czy na jakiejś gali.

Nawet już nie chodzi o żadną galę, a o zwykłe obycie w społeczeństwie.

Gentleman jest przeciwieństwem pantoflarza. Jest też jednym z 3 typów męskich, opisywanych w pierwszym moim artykule na blogu. To człowiek, który jak już wspomniałem bierze odpowiedzialność za siebie i innych ludzi wokół. Potrafi na trzeźwo ocenić sytuację, w której się znajduje i panuje nad emocjami.

To jest typ faceta, który prawdę mówiąc jest pożądany przez kobiety i jednocześnie wyśmiewany przez kolegów. To człowiek z zasadami. Można na nim polegać, to właśnie zasady powodują, że poznajesz prawdziwego faceta. A takiemu mężczyźnie kobiety chętnie się oddają.

Zasada odpowiedzialności za siebie i bliskich

Jeżeli by odejść od tej zasady, cofamy się tak naprawdę w rozwoju. Cofamy się, ponieważ zaniedbując zasadę brania odpowiedzialności za swoje czyny, cofamy się do wieku dziecięcego. Dzieci często nie wiedzą, że jeśli coś zrobią, dostaną zwrot w postaci pewnych konsekwencji.

Chociaż powiedziałbym nawet, że i niektóre małe dzieci też to wiedzą.

Przywołam prosty przykład:

Każdy wie, że na zakrapianej imprezie, gdzie są wolne dziewczyny, dzieją się różne rzeczy. Po alkoholu czy nie, panowie często lubią skoczyć w bok, dziewczyny czasem również.

Jakie mogą być konsekwencje takiego czynu?

Pojawienie się dziecka, albo zmuszenie do ślubu.. Jeśli jednak nie chcieć brać na siebie odpowiedzialności za poczęcie, pozostają alimenty. A w wieku kilkudziesięciu lat można sobie wyobrazić jakim się było "głupim". Nie ma teraz pieniędzy dla siebie, a jeszcze trzeba płacić alimenty.

Gentleman wie co robić i nie wykorzystuje "sytuacji". A nawet gdyby kobieta nalegała, to zdaje sobie sprawę, że po alkoholu nie ma wartości współżycie. Mężczyzna wie, że chce zadbać o pewien komfort i swoją dumę.

Kolejny przykład

Na ulicy ktoś zajeżdża drogę. Większość panów trąbi. Przepraszam, po co? I tak już po fakcie, zajechane to i tak zareagowałeś lub nie - w porę. Zachowuje się kulturę. Zachowuje się nerwy, więc i zachowuje się zdrowie (w przypadku bójek ulicznych) i nie tylko.

Albo ktoś się wepchnął w kolejkę, poczekasz sobie dłużej o te dwie minuty, zbawi Cię to? A może ta osoba ma naprawdę coś pilnego? Pewnie zwrócisz mu uwagę, że tak nie wolno, może lepiej zapytać co nią steruje, zamiast się kłócić. Nie zawsze ktoś się wpycha, bo ma taki kaprys.

Dbanie o swój wygląd

Sprawa ubioru też jest ważna. Nie pójdziesz na wieczorne biznesowe spotkanie zakładając zwykły garnitur, a do tego biały. Ktoś pomyśli, że jesteś z mafii. Zresztą wieczorem ubieramy ciemne kolory, najczęściej granat. Tylko nie czarny, on jest zarezerwowany na pogrzeb, co innego smoking. Smoking na biznesowe, wieczorowe spotkanie jest jak najbardziej dopasowany. Chyba, ze są inne kanony ustalone.

Często widzę przy wejściach, że panowie wchodząc, w niczym nie chcą ustąpić wyjścia z galerii, pomieszczenia, autobusu. Toż to zwykła ludzka życzliwość nakazuje przepuścić wychodzących. Nie wspomnę o autobusach, kiedy często trzeba się przedzierać, przez tłum wchodzących.

A przepuszczanie pań w drzwiach.

Jeśli się otwierają do wewnątrz, tak trzeba przepuścić. nie za wszelką cenę, ponieważ stajesz jej na drodze. Twoim zadaniem jest utorować drogę, czyli wchodzisz pierwszy i przytrzymujesz drzwi.

Panie też zapominają już, że należy im otworzyć drzwi do taksówki, żeby wsiadły. Zwróć im uwagę, że już otwierasz drzwi.

Takie proste rzeczy a jednak ważne.

Historia mojego kolegi, dżentelmena

Pamiętam pewną historię. Myślę, że mój przyjaciel się nie obrazi.

Pojechaliśmy w gronie znajomych w góry. W drodze powrotu przyjaciółka miała walizkę, którą należało wtachać po schodach. Sama nie dałaby rady. Odwróciła się w moją stronę. Akurat byłem za nią. Specjalnie chwilę poczekałem, żeby mój przyjaciel jednak zadbał o tą sprawę, ponieważ wiedziałem, że ona się jemu podoba.

Odwracam się do niego. Załapał w lot, a może miał już taki plan by to zrobić. Fakt, że był dalej ode mnie, nie stanowiło dla niego przeszkody, powiedzieć mi, że On to zrobi.

Po tym wydarzeniu, przyjaciółka oznajmiła mi, że jej chłopak nie interesował się nią, w takich drobiazgach.

Panowie, czasami bycie gentleman’em, potrafi odbić kobietę komuś, kto nim nie jest.

Zostaw komentarz klikając to zdanie 🙂

O autorze
Nazywam się Adam Filipczuk. Od 2017 roku przeprowadziłem ponad 4000 godzin psychoterapii. Z moich usług skorzystało co najmniej 300 klientów do dnia dzisiejszego (listopad 2020).

Jestem osobą bardzo wrażliwą i nastawioną bardzo mocno na relację z klientem. Po za tym, że prowadzę bloga, zajmuję się akwarystyką i jestem szczęśliwym mężem i ojcem 6 letniej córeczki Marysii.

Chcesz więcej informacji? Dołącz do społeczności

Zapraszam Cię do mojego newslettera. Bedę do Ciebie pisał o życiowych sprawach, o tym, co bezpośrednio dotyczy każdego z nas.

Do zobaczenia :)
Podając swoje imię, adres e-mail oraz klikając przycisk "Zapisz się" zapisujesz się do mojego newslettera. Będę przetwarzać Twoje imię oraz adres e-mail w celu przesyłania Ci informacji handlowych na podany przez Ciebie adres e-mail w postaci newslettera.
Administratorem Twoich danych osobowych jest Adam Filipczuk. Przysługuje Ci prawo wniesienia sprzeciwu, prawo dostępu do danych, prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania, a także ich przenoszenia. Szczegółowe informacje znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
Adam Filipczuk © 2022 All rights reserved.
Strona stworzona przez BrandUP!