Zaufanie - naiwność czy roztropność?

Czym jest zaufanie? Czy warto ufać każdemu? Czy warto dawać kredyt zaufania osobie, która nas rani? Jak rozporządzać zaufaniem? I czy zaufanie jest niezależną kwestią emocjonalną, czy jednak możemy nad nim panować?

Na te pytania postaram się państwu odpowiedzieć w tym artykule. Zapraszam!

Czym jest zaufanie?

Zaufanie jest przekonaniem o prawdziwości danej osoby, o tym, że ta osoba przekazuje nam prawdziwe informacje, że jest spójna i możemy czuć się przy niej bezpiecznie. Chociaż intuicyjnie wiemy Czym jest zaufanie, problemy przysparzają nam sytuacje w których to zaufanie zostaje nadszarpnięte. Co wtedy zrobić i jak należy podejść do sprawy, o tym poniżej.

Czy warto każdemu ufać?

Czy warto mieć zaufanie do każdego napotkanego człowieka?

Uważam, że tak.

Ma to swoje podłoże w sposobie funkcjonowania emocji. Jeśli podchodzimy podejrzliwie do każdej napotkanej osoby, wówczas czujemy dyskomfort, lęk. Nie chcemy czuć się zranieni przez nową, nieznaną nam osobę bez powodu. Ale czy to oznacza, że musimy być nieostrożni? - Nie. Rzecz polega na tym, że kredyt zaufania warto dawać nowej osobie, ale warto też zwracać uwagę na to, jakie treści tej osobie przekazujemy. 

Podchodząc do tego tematu bezkrytycznie, możemy dając kredyt zaufania narażać się na ataki słowne/emocjonalne. Zaś w swojej ostrożności i roztropności możemy ocenić, co należałoby przekazać nowej osobie, aby sprawdzić, czy ta osoba jest godna tego kredytu zaufania, którym go obdarzamy. 

Nasze serce jest wówczas spokojniejsze. Nie musimy się obawiać, że zostaniemy zranieni. 

A co z zaufaniem, gdy osoba, którą już dłużej znamy, a szczególnie bliska naszemu sercu, zrani nas? 

Część odpowiedzi znajdziesz w artykule o zdradzie. Wspominam tam, że warto dać kredyt zaufania w połączeniu z odpowiedzialnością za decyzje jakie podejmujemy w tej sytuacji. Wróć do pierwszego akapitu i porównaj obie sytuację. 

Powiecie, że jestem szalony i naiwny. Mówię o tym otwarcie, ponieważ czuję się z tym rewelacyjnie. Wiem, że każdy może mnie zranić, niezależnie od tego w jakiej znajduję się sytuacji.

Czy się otworzę, czy nie otworzę - również jestem narażony na ataki. Dlatego jestem w pełni przekonany, że lepiej dać kredyt zaufania i zaakceptować fakt zranienia, niezależnie od sytuacji. Nie muszę się przez to obawiać ataków i doprowadzać siebie w ten sposób do stanów nerwicowych. 

Czy nad zaufaniem możemy mieć kontrolę?

Czy zaufanie jest kwestią niezależną od naszego umysłu? Tak naprawdę to zależy od naszego sposobu myślenia. Mamy 3 rodzaje podejmowania decyzji.

  1. Racjonalne
  2. Emocjonalne i 
  3. Emocjonalno-racjonalne

Temat Opisałem w oddzielnym artykule, ale dzisiaj przyjrzymy się temu po krótce. Jeśli mamy sposób podejmowania decyzji emocjonalny - zaufanie będziemy uzależniać od tego, co zrobi Partner. A to z kolei prowadzi do kontroli i sprzeczek, tak jak to ma miejsce w opisanych sytuacjach w artykule o zdradzie. 

W przypadku decyzji racjonalnych możemy podjąć kroki trochę bardziej stabilniejsze. Polega to na tym, że podejmujemy decyzje o tym, czy dalej być z tą osobą, czy nie. Wówczas, albo dajemy nowy kredyt zaufania i nową szansę albo skreślamy tą relację. 

W przypadku podejmowania decyzji emocjonalno-racjonalnych mamy do czynienia ze spokojem i rozumieniem swoich emocji. Mamy świadomość, że możemy być ponownie zranieni, ale akceptujemy taką sytuację. Daje to nam poczucie spokoju i jednocześnie szansy na naprawienie tego co nas spotkało.

Zaufanie a sposoby podejmowania decyzji.

Jak już wcześniej wspomniałem analizując trzy sposoby podejmowania decyzji, rzeczywiście możemy mieć kontrolę nad udzielaniem zaufania. Zależy od tego, czy nasze myślenie jest uzależnione od emocji, czy jednak nasze myślenie polega na głębokiej samoświadomości o czym świadczy również nasza dojrzałość. Ponieważ dojrzały człowiek bardzo dobrze sobie radzi w trudnych sytuacjach i swojego bólu nie traktuje jako uzależnienie od tego, co zrobiła osoba trzecia.

Jak działają emocje?

Emocje zawsze podpisują się pod tym, jakie podejmujemy decyzje. Jeśli uznajemy, że partner nas zranił i nas to boli, a my czekamy na ruch partnera, by zmienił swoje zachowanie, mamy do czynienia z uzależnianiem się od partnera. Pojawiają się wówczas emocje w postaci lęku, niepewności, bólu, opisane we wspomnianym wyżej artykule. 

Dając świadomie kredyt zaufania możesz uznać, że dajesz partnerowi szansę, ale dajesz również do zrozumienia, że Twoja decyzja będzie podyktowana jako kontr-decyzja do tego, co zrobi Twój partner. W uzależnieniu się od partnera nie ma miejsca na podjęcie samodzielnie decyzji, która mogłaby zakończyć tę farsę wzajemnego ranienia się. 

Dąż do tego poziomu dojrzałości. Nie bądź zależny od tego, co robią inni ludzie. Dawaj kredyt zaufania i bądź świadomy, że ataki i tak nadejdą. Zaakceptuj tą sytuację bądź roztropny w tym co robisz. 

Dać komuś kredyt zaufania nie oznacza bycie naiwnym. Oznacza to świadomy wybór podarowania szansy drugiej osobie, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że sami jesteśmy omylni 

Bądź spójny ze sobą samym i jednocześnie szczęśliwym.

Dojrzałość - skąd wypływa?

Dojrzałość... Czym jest dojrzałość i czego od nas oczekuje? Czy to branie odpowiedzialności za innych ludzi i wszystko wokół nas? Na czym ono w ogóle polega i jak się jej nauczyć? Czy aby przypadkiem nie popadamy w imitację dojrzałości?

Dojrzałość to umiejętność życia

Czasem zastanawiam się, kto jest bardziej dojrzały: dziecko czy dorosły? Jak moglibyśmy określić dojrzałego człowieka?

Myślę, że pełno jest poradników w tej materii. Nawet mówią nam co robić i czego nie robić, aby być postrzeganym jako dojrzała osoba, dojrzała kobieta, dojrzały mężczyzna. Jakby tego było mało, sami szukamy takich poradników, zwłaszcza kobiety. Wielu z nas szuka konkretnych wskazówek na temat - czym jest dojrzałość?

Jeden mężczyzna szukać będzie filmów i książek o tym, jak być bardziej męskim człowiekiem, kobieta będzie radzić się matki czy bardziej doświadczonej koleżanki, nierzadko skorzysta z porad psychologicznych. Co się takiego stało, że nagle budzimy się w nowym wymiarze naszego świata i dochodzimy do wniosku, że Bóg nas opuścił... ?

Tam gdzie dojrzałość nie istnieje

Mojemu bratu ukradli całą wypłatę. Siostrze szwagra mąż zmarł, więc popadła w rozpacz. Mama zachorowała na nowotwór a ojciec popadł w alkoholizm. Ktoś nie potrafi wyzwolić się z nałogu oglądania pornografii i masturbacji, chociaż doskonale wie, że to wpływa destrukcyjnie na jego relacje z żoną. Mąż koleżanki pozwala sobie na to, by ją zamykać w klatce a ona jeszcze czuje się winna wyjścia na 2h raz w miesiącu, żeby spędzić czas z daleka od awantur domowych.

Dlaczego o tym piszę? Jak to się ma do dojrzałości, dojrzałości męskiej, kobiecej?

Wielu z nas nie miało łatwego dzieciństwa. Ojciec faworyzował młodszego brata, a matka wiecznie tylko krytykowała i wymagała od starszego, bo będą z niego "ludzie". Nawet już w wieku dorosłym nie można się wyzwolić spod jarzma wulgarnych i osaczających słów swojej matki lub żony. Gdzie w tym wszystkim jest Bóg?!

Dorastając zabieramy ze sobą historię naszego życia. Historię pijącego ojca, matki schizofreniczki. A ojciec spełnił swoje zadanie w domu? Czy matka kochała tak bardzo, że nie musiałem się czuć niedoceniony, osamotniona czy zmuszona do życia w dorosłości już w wieku lat 10, ponieważ ciężka sytuacja rodzinna tak przygniotła samotną matkę, że już nie dawała rady. Po czym dawała mi odczuć, że z jakiegoś powodu muszę jeść tylko chleb z masłem.

Jest ktoś na tym świecie, kto by mi pokazał jak się w tym wszystkim odnaleźć?!

Ojciec, który Cię zostawił, a właściwie Twoją matkę, bo nagle zachciało mu się młodej...
Matka, która zbyt młodo poszła do łóżka i teraz ma Ciebie dość, bo zapragnęła odzyskać swoje dzieciństwo...
A może starszy brat, który wolał się zabawiać po marihuanie?

Jak być dojrzałym człowiekiem, kiedy masz w sobie pokłady frustracji, nieszczęścia, osamotnienia, złości...

Dojrzałość - co to w ogóle jest?! Jak to osiągnąć w takim paskudnym życiu?!

Nie ma skutecznego poradnika o dojrzałości na tym świecie. Tak sądzę. Bo gdy przychodzą do mnie osoby na terapię, wszystko się rozbija właśnie o dojrzałość. O te 3 dojrzałości, które wyróżniam, dojrzałość do życia w społeczeństwie, dojrzałość męską i dojrzałość kobiecą.

Jedynie bycie dojrzałym w tych trzech sferach pomoże nam poradzić sobie z przeszłością i stać się bardziej szczęśliwym na dalszych etapach naszego życia. Można to zrobić w stosunkowo prosty sposób, ale jednocześnie bardzo tajemniczy, być może nawet bolesny.

Co pozwala nam osiągać dojrzałość?

Posłuchaj mnie uważnie: zarówno ja, jak też i ty, mamy coś, czego żadne stworzenie nam nie jest w stanie odebrać. Sami to robimy. Pozbywamy się tego, co wyróżnia nas - ludzi. Tym czymś jest nasz rozum i wolna wola. Już nawet starożytni grecy zauważyli, że mamy coś, co pozwala nam rządzić nad ciałem swoim, światem i zwierzętami.

To właśnie dzięki rozumowi jesteśmy w stanie zdobyć się na odwagę poznawać nową dziewczynę. Dzięki naszej wolnej woli jesteśmy w stanie oprzeć się wpływom dilerów narkotykowych. Za pomocą rozumu jesteśmy w stanie sobie wytłumaczyć, jak się czujemy w danej chwili i przewidzieć skutki naszego działania.

Włącz rozum

Jak już go włączysz, zejdź do swojego serca. Tam jest klucz do dojrzałości kobiecej. Tam jest klucz do dojrzałości męskiej.

Te wszystkie bajki o niezwyciężonej miłości i heroicznych walkach kobiet nie są wyssane z palca! A my żyjemy jak te zwierzęta miotane swoimi emocjami. Żyjemy popychani i otumaniani przez ludzi wokół nas, bo mówią nam co jest lepsze dla nas samych!

Czym więc jest dojrzałość?

Dojrzałością mogę nazwać kontakt ze swoim wewnętrznym człowiekiem.

Tylko tyle i aż tyle.

Nie każdy chce zejść do piwnic naszego serca, gdzie jest pełno szczurów, pajęczyn, mysich odchodów. Boimy się tam schodzić wiedząc, że żona wiecznie robi tam bałagan i na samą myśl już nas krew zalewa. Lepiej zostać na swoim piętrze, zamknąć piwniczne zakamarki na klucz i tam nie zaglądać.

Bo tak jest łatwiej...

Jednak przecież wiemy, że właśnie z tej piwnicy dochodzą odgłosy mysiego skrobania w ścianę. A my, ponieważ tam nie zaglądamy od lat, nawet nie wiemy skąd ten dźwięk dobiega. Chociaż przez lata czułem się spokojnie, to dzisiaj gdy mnie ktoś odwiedził, nagle słyszę stukot skądś. I ta osoba zaczyna nam grać na nerwy.

Ale dlaczego?

Bo zdradziliśmy siebie. Nikt nam nie powiedział, że w pewnym momencie naszego życia, nie muszę polegać na swoich zagubionych rodzicach!

Bo ani matka, ani ojciec nie byli w stanie mi powiedzieć:

Słuchaj synku, córko. Ja i Twoja matka popełniliśmy błędy, wiele błędów. Ale dzisiaj masz 16 lat. Już nie musisz polegać na nas. Masz swój rozum i dbaj o to, byś miał/miała kontakt ze sobą. Bo To Ciebie uchroni przed załamaniem w przyszłości! Pamiętaj, to nie jest wina Boga, że masz w życiu ciężko. Od Ciebie zależy, jak będziesz postrzegać świat, jakich dokonasz wyborów. Możesz polegać na tym co Ci zostawiliśmy, ale możesz też wziąć sprawy w swoje ręce. To się nazywa dojrzałość kochane dziecko.

Tylko będąc w zgodzie z sobą samym i znając swoje serce, dojrzewam do życia na tyle, by nie umrzeć.

Tutaj możesz zostawić komentarz. Zrób to, jeśli ten artykuł Ciebie poruszył!

Głód miłości - dlaczego łatwo się zakochuję w mężczyznach

"Głód miłości - dlaczego łatwo zakochuję się w mężczyznach"

Głód miłości jest dosyć specyficzną cechą i nie zawsze zdajemy sobie z niej sprawę. Jest on jednym z głównych powodów, dla którego nasze związki zamieniają się w koszmar, a wszystko za sprawą błędnego wyboru partnera.

Dwa typy mężczyzn

Wyobraź sobie, że spotykasz (wydawać by się mogło) mężczyznę swoich marzeń. Jest pewny siebie, w każdej sytuacji potrafi się odnaleźć, w trudnych chwilach ci pomaga. Można zauważyć, że taki mężczyzna jest rasowym dżentelmenem i nie boi się podejmować decyzji. Brzmi nieźle prawda? 
Spójrz teraz na człowieka, który chciałby ci przychylić do stóp świat cały. Dla niego nie ma rzeczy, której by ci odmówił. Jest uroczy, słodki i mocno się tobą opiekuje, często kontaktuje i okazuje zainteresowanie. Potrafi być na każde zawołanie, jednak decyzje o wyborze drogi, sklepu, restauracji pozostawia tobie.

Kobieca intuicja

Zapewne, zachowanie to odstrasza, bo idzie to w zbyt jasnym kierunku. Wiesz o co chodzi i wolałabyś, żeby został raczej przyjacielem niż chłopakiem. Czegoś w nim brakuje: pewności siebie, braku podejmowania decyzji, stanowczości?

Jakie są różnice pomiędzy dwoma typami mężczyzn

Jaka jest różnica między tymi dwoma mężczyznami i dlaczego tak łatwo zakochać się w pierwszym z nich?
 
W artykule "gdy kobieta testuje mężczyzn" wyjaśniam, dlaczego kobiety niektórych odrzucają już na wstępie poznawania. Natomiast w tym wpisie chcę zaznaczyć, że nie bez powodu kobiety testują mężczyzn. Głównym powodem testów jest chęć dobrania sobie partnera, który będzie potrafił się zaopiekować kobietą. Mężczyzny, który w trudnej chwili zadba o pozytywny rezultat końcowy wydarzenia.
 
Kobiety zazwyczaj wiedzą czego chcą. Moje obserwacje dostarczają mi wniosków, że płeć żeńska intuicyjnie wie jakiego mężczyznę należy wybrać. O tym jaki powinien być prawdziwy mężczyzna, przeczytasz w tym artykule (kliknij). W początkowej fazie poznawania potencjalnego partnera na pierwszy rzut oka wychodzą na jaw takie cechy jak: pewność siebie, decyzyjność i moc sprawcza, którą okazuje mężczyzna.

Idźmy dalej

Tych cech brakuje mężczyznom, którzy nie czują się swobodnie wśród kobiet, chociaż wewnętrznie, mogliby być wspaniałymi mężami. Myślę, że to z tego powodu powstał mit, że kobiety wolą "dupków" i, że "facet to świnia". Typ ten, można porównać do mężczyzny pantoflarza, o którym przeczytasz tutaj.
 
Jeśli przeanalizujemy oba typy mężczyzn, dojdziemy do wniosku, że ten pewniejszy siebie, traktuje kobiety jako koleżanki i w zasadzie nie przejmują się ich losem. Co ciekawsze, łatwiej zakochują się w nich kobiety czułe na punkcie opieki, zainteresowania, kobiety, które w swoim życiu są głodne miłości.
 
Stan głodu miłości u kobiet jest głównym powodem, dla którego wybierają mężczyzn nie dbających o ich potrzeby. Paradoksalnie podczas pierwszych kontaktów, zainteresowanie ze strony męskiej jest odbierane dużo głębiej, niż on rzeczywiście to czuje. Zwyczajne przebywanie z dziewczyną sprawia mu frajdę, a to powoduje kolejne motyle w brzuchu.
 
Mężczyzna przebywający z kobietą (bo lubi), czuje się dobrze i traktuje dziewczyny normalnie (tak jak każdego innego człowieka). W oczach kobiety głodnej miłości, staje się kimś bohaterskim. Ona nie myśli o tym, czy mu czegoś brakuje, czy chciałaby, aby coś robił, lub nie. Raczej patrzy na to, jaki on jest. Na pierwszy rzut oka wydaje się być w porządku facetem. Niestety pojawia się tutaj pułapka.

Głód miłości - pułapka

Pół biedy, jeśli rzeczywiście jest chłopakiem pewnym siebie i znającym swoją wartość, oraz dobrze wychowanym. Mamy wtedy szczęście, że trafiliśmy na odpowiedniego człowieka. Inaczej sprawy się mają w sytuacji, gdy podczas pierwszych spotkań kobieta zaczyna dostrzegać w mężczyźnie cechy dobrego męża, nie zwracając uwagi na pewne niuanse w jego zachowaniu.
 
Niestety, podczas pierwszych spotkań, głód miłości nie pozwala zauważyć, czy jest podatny na alkohol. Pomija się to czy jego agresja słowna jest początkiem agresji fizycznej w niedalekiej przyszłości. Pomijamy elementy, które świadczą o tym, czy jest zwykłym egoistą. Zauważa się też mechanizm usprawiedliwiania chłopaka, kiedy faktycznie podnosi rękę na dziewczynę.

"Bo przecież to był dobry chłopak".

Chciałbym zauważyć, że głód miłości, który pozostał w sercu kobiety, powoduje lęk przed byciem samą. Zarówno tęsknota za miłością, jak też opisany uprzednio lęk, nie pozwalają racjonalnie ocenić charakteru człowieka. A przecież chwilę temu patrzyliśmy oczami zafascynowanej księżniczki.
 
Jest to pierwszy element pułapki, która popycha kobiety do mężczyzn opisywanych jako "świnie".
 
Brak wiedzy dotyczącej funkcjonowania męskiego i żeńskiego umysłu, jest powodem osłabienia bariery ochronnej przed "trudnymi typami". Niełatwo jest się im przeciwstawić, ze względu na ich pewność siebie i otaczającą ich aurę "samca alfa".
 
Ponieważ kobiety są istotami lubiącymi być zdobywane, nie chcą, żeby wszystko toczyło się nagle i szybko. Jest w tym mocna racja, bowiem po opadnięciu euforii, pojawiają się nagłe "ostrzeżenia", które de facto potrafią uziemić nas z człowiekiem w związku. Potem występuje problem z odejściem ze względu na lęk przed byciem samotną.
 
Co ciekawe, dalsze konsekwencje są coraz bardziej opłakane. Kiedy pojawiają się pierwsze usprawiedliwienia mężczyzny, prowadzą do uzależnienia i podporządkowania się mężczyźnie. Im wcześniej wychwycimy niuanse związane z trudnymi cechami, tym łatwiej na wcześniejszym etapie jeszcze zerwać to, co w zasadzie zaczyna kiełkować.

Analiza związku już na początku

Już na początku znajomości możemy dostrzec elementy prowadzące do toksycznego związku. Niestety, do tego jest wymagana odpowiednia wiedza. Dzisiaj coraz częściej nasi ojcowie, nie spełniają swojej roli w rodzinie, co opisuję w innym artykule.
 
Wróćmy jeszcze do drugiego typu, którym "nigdy" nie udaje się zdobyć kobiety. Dlatego, że na przykład wpadają do friendzone. Potencjalnie są oni lepszymi kandydatami na mężów. Łatwiej bowiem jest z nimi współpracować.
Niestety problem polega na tym, że brak poczucia "sprawczości i "niezaradność emocjonalna" względem kobiety sprawia, że one nie dostrzegają w nich oparcia i poczucia bezpieczeństwa. Dzieje się tak dlatego, że taki facet oddaje pole decyzyjności dla kobiety i oczekuje, że ona będzie mu mówić czego potrzebuje. Jest to przykład braku dojrzałości męskiej.
Taki stan rzeczy sprzyja przejęciu roli głowy rodziny przez kobietę. Po latach wspólnego życia mężczyzna nagle się budzi i nie wie co ze sobą zrobić. Kobieta jest wtedy bardzo sfrustrowana. Stała się już wredną i apodyktyczną żoną, od której mąż ma ochotę uciec, bo nie ma prawa głosu.

Co dalej?

Gdyby taki nieśmiały i niezaradny chłopak nauczył się pewności siebie i słuchania swojej kobiety, z pewnością byłby najlepszym materiałem na męża. Wówczas kobiety nie miałyby problemu z dostrzeżeniem w nich wartości. Intuicyjnie płeć żeńska wie, jakie cechy mężczyzn są pożądane.
 
Najciekawsze jest też to, że chemia między obojgiem może powstać nawet po latach przyjaźni. istotne jest to, o ile mężczyzna jest w stanie zadbać o swój męski rozwój.

Trochę doświadczenia psychologicznego

Miałem na konsultacjach kilku mężczyzn, których mógłbym zaliczyć do drugiego typu. Mężczyzn, którzy chętnie by oddali serce swoje kobiecie. Niestety nie dają jej przestrzeni do życia. Zapomina się, że żeńska część społeczeństwa nie zakochuje się tak, jak faceci, a po prostu dojrzewają do decyzji bycia z kimś.
 
Rodzi to frustrację, bowiem kobieta zamiast wybrać tegoż "romantyka", wybiera "faceta świnię". Zatem, aby stać się bardziej atrakcyjnym facetem należałoby zacząć pracę nad sobą, aby stawać się bardziej męskim. Niestety, mężczyźni biorący udział w konsultacjach, woleli pozostać takimi jacy są oceniając kobiety jako "głupie".
Zostaw tutaj swój komentarz, jeśli ten artykuł był Ci pomocny.

Prawdziwy Mężczyzna - List do Kobiety

Droga kobieto,

piszę do ciebie ten list, żebyś wiedziała, a właściwie miała świadomość, ilu nas prawdziwych, dojrzałych mężczyzn istnieje na świecie. Jestem przekonany, że każdy z mężczyzn ma swoje wady. Uważam jednak, że aby stać się Prawdziwym Facetem, trzeba spełnić kilka warunków.

Może zacznę od pospolitych wad, jakie muszę z siebie wykorzeniać i stale z nimi walczyć, a właściwie uświadomić, zanim wejdę w związek z tobą.

Jedną z najgorszych wad, jakie musiałem z siebie wykorzenić to swój własny egoizm. Ten egoizm jest połączony z moją dumą, która czasami nie pozwala mi się przyznać do błędów. Obecnie wiem, że mam wpływ na dosłownie każdą sytuację, która bazuje na relacjach z innymi ludźmi, zwłaszcza z kobietą. Dlatego też, jestem pewien, że nie ma wydarzenia, w którym nie popełniłbym większego, lub mniejszego błędu, gdy coś pójdzie nie tak.

Mówię to, nie po to, aby stawiać się w świetle pana i władcy, ale po to, by uświadomić sobie, że zawsze mogę coś zrobić. Niestety nie wykorzystywałem swojego potencjału z pewnego powodu:

*nie myślałem

Tak się dzieje, gdy nie uruchamiam swojej głowy i działam według swoich zasad, nie jestem w stanie dostrzec potrzeb swojej wybranki. Dla przykładu zobrazuję częsty i pospolity problem, kiedy wzburzona kobieta żąda ode mnie pieniędzy, bo nagle jej się skończyły. Według niej obowiązkiem moim jest to, żeby zadbać finansowo o rodzinę.

Zgadzam się z tym, jednak w sytuacji żądania ode mnie finansów, czuję się upokorzony i dlatego też potrafię odburknąć, a nawet odmówić udzielenia pomocy finansowej, bo nie dostałem odpowiedniego szacunku ze strony kobiety. W moich oczach, wystarczy po prostu zwrócić się do mnie z prośbą:

"Kochanie, skończyły mi się pieniądze na życie i nie mam już za co gotować rodzinie obiadów. Proszę Cię, o wsparcie".

Naprawdę, nie miałbym z tym problemu.

Jednak widząc, że jestem traktowany jak "rozpuszczone dziecko", gotuje się we mnie i nie chcę z kimś takim rozmawiać.

To są moje błędy, bowiem nie zwracam uwagi na to jak się czuje kobieta. Teraz wiem, że powinienem najpierw zapanować nad swoim gniewem, zanim cokolwiek powiem. Wiem też, że mogę nawet sam pójść zrobić zakupy, albo dać na przyszłość więcej pieniędzy, niż to robiłem do tej pory, albo jeszcze inaczej, przewartościować domowy budżet.

Problemem jest moja duma, której nie chciałem zagryźć, żeby się nie odgryźć na kobiecie.

Brak myślenia pokutował u mnie w sytuacjach napiętych, kiedy pierwsze skrzypce grały emocje. Dzisiaj już to wiem, dlatego możesz na mnie polegać.

Chociaż jestem spokojny i wiem co mam robić, to pamiętaj, że ty też musisz za mną nadążać i starać się mnie słuchać. Bo teraz role się odwracają. Ja już przestałem być tamtym pantoflarzem, jakich miałaś do tej pory i czasami robię coś, co ci się nie podoba dlatego, że uważam to za słuszne. Wiem natomiast, że należą Ci się wyjaśnienia i muszę ci wytłumaczyć, dlaczego tak robię, żebyś czuła się bezpieczniej.

Dopóki uruchamiam swoje myślenie i drapieżne obserwacje, jestem w stanie zauważyć co dzieje się z tobą, dziećmi, finansami. Co prawda nie zwalniam cię tym z obowiązku dbania o mnie, bo doskonale wiem, że twoje zdanie jest cenne i świetnie się uzupełnia w tym co robię. Pozwoli mi to podjąć decyzję, która będzie bardziej skłonna spojrzeć na innych ludzi. Dlatego zamiast się denerwować, po prostu wyrażaj swoje zdanie.

Uwierz mi, że kiedy potrafię panować nad sobą, potrafię również uwzględniać wszystkie za i przeciw. Oczywiście nie neguję twoich argumentów, czasami zmienię decyzję, czasami zatrzymam swoją, czasami coś zmodyfikuję. To właśnie nazywam partnerstwem.

Tym samym spokojnie mogę wyjść o krok przed ciebie. Zauważam, że masz stary telefon, a ja mam nowy i w dodatku drogi? To zainteresuję się twoim. Widzę, że urwał ci się breloczek do kluczy, kupię ci nowy zupełnie o tym nie mówiąc. Czasami zaproszę cię na herbatę, kawę, a nawet na leżakowanie i rozmawianie. Pamiętaj jednak, by nie krytykować. Tak robią ludzie niedojrzali.

A chociaż wiem, jak się zachowują niedojrzali ludzie, to jednak dla swojego dobra powinienem zachować spokój. W końcu atakowanie ludzi jest nie na miejscu, chociażby dlatego, że każdy kij ma dwa końce, albo kto mieczem wojuje...

Nie krytykuję cię za nic, a w sumie nawet nie interesuje mnie gdzie położysz łyżeczkę, czy ją domyjesz czy nie. Dla mnie nie ma problemu to poprawić, dlaczego więc przychodzisz z tym do mnie i mi to wypominasz?

Kiedy dzieje się między nami źle i wykorzystam swoje metody, które okażą się zawodne, to i tak nie tracę nadziei na to, że może być lepiej. Wiem natomiast, że jestem zobligowany sięgnąć porady specjalisty. Nie będę krył się z dumą nieomylności.

Wiesz, że stale muszę walczyć ze swoim lenistwem? Zapewne też wiesz, że mam skłonności do minimalizmu. Dzieje się tak dlatego, że jestem skłonny do uzależnień od wielu rzeczy: od telefonu, gier komputerowych, telewizora, alkoholu, narkotyków i innych rzeczy, z których nawet możemy sobie nie zdawać sprawy. Chociażby prozaiczna sprawa, jak praca zawodowa, która pochłaniała cały mój czas.

Teraz, po stoczeniu walki z samym sobą i strachem swoim przed kobietą, nie boję się podejmować ryzyka zostawienia czegoś na parę godzin, kiedy kobieta lub dziecko jest w potrzebie. Znam też swoje obowiązki i nie zostawię kobiety samej przy sprzątaniu wiedząc, że ona również wraca z pracy i jest zmęczona.

Co najlepsze, jestem silniejszy fizycznie, bardziej wytrzymały, dlatego dla mnie nie będzie problemem posprzątać, ogarnąć ogród po pracy czy pójść z dzieckiem na spacer. Jednak co tutaj jest najważniejsze, to to, że musiałem sobie uświadomić, jak ważną rolę odgrywam jako facet. Będąc tak silnym, potrafię leżeć pół dnia na sofie z piwem w ręku mi oglądać tv, kiedy moja ukochana sprząta, gotuje, pierze i jeszcze zajmuje się dzieckiem.

W tej sytuacji uświadomiłem sobie, że nie buduję w ogóle relacji z dziećmi i kobietą. Oddalamy się od siebie i ja mam jeszcze prawo domagać się seksu, kiedy sam doprowadzam kobietę do stanu, w którym jest już na wyczerpaniu?

Gdzie był mój honor? To ja w takim razie w ogóle nie byłem silny. byłem słabym dzieckiem, które zamknęło się w świecie gier, albo Bóg wie czego jeszcze. Zapomniałem, że na początku związku moim priorytetem było słowność, działanie i myślenie. Całe szczęście, że już to wiem.

Wiem, że bywam szorstki i nieczuły. Że moje działania czasami pomijają uczucia innych ludzi, co ciebie drażni i sprawia wrażenie, że jestem niewychowany. Nie kochana, to tak nie jest. Ja myślę innymi kategoriami i nie po to żeniłem się z tobą, żebyś mi to wypominała, czy mnie za to krytykowała.

Jestem mężczyzną i mam prawo być szorstki, bo inaczej dzieci by nam wlazły na głowę, sprzedawca by ci sprzedał bubel, ktoś by cię naciągnął na pieniądze itd. Mam ciebie po to, żebyś mi powiedziała: "słuchaj, może on potrzebuje więcej życzliwości, nie bądź taki surowy". Od tego Cię mam! W przeciwnym wypadku nie potrzebny mi jest drugi "facet" w związku, który na dodatek jeszcze mnie krytykuje za to, że jestem facetem a nie "kobietą".

Tą podstawową różnicę musisz zapamiętać.

Kolejna sprawa o której się nie mówi...

Wiesz, wydaje ci się, (być może, bo nie wszystkim kobietom) że masz cały świat na swoich barkach. Przy mnie nie musisz go nosić. Zostaw go mi, jeśli sprawia ci problemy. Od tego jestem, by ci w tym pomóc i wszystkie chimery od ciebie odgonić.

Oczywiście są rzeczy, których nie jestem w stanie zrobić, jeśli sama ich nie wykorzenisz, ale one tyczą się twojej postawy względem ogółu mężczyzn. Tego z ciebie nie wyrzucę. Ja mogę ciebie jedyne wspierać, motywować, pomagać, być przy tobie.

To samo tyczy się kobiet, które uważają, że świat męski wygonił je na bruk. Szczerze mówiąc nie obchodzi mi co sobie myślą. Ja wiem jedno, że gdy kobieta się pojawi w moim zawodzie i będzie ze mną współpracować, to doświadczać będę więcej życzliwości i miłości, niż gdyby pracowali tutaj sami faceci. Powiem nawet, że brakuje mi czasem kobiet wokół mojego stanowiska pracy.

Jest jeszcze pominiana kwestia budowania relacji z innymi ludźmi. Chociaż częściej bywam zamknięty w sobie i małomówny, to dlatego, że nie mam potrzeby być wylewnym człowiekiem. Możesz to wykorzystać do tego, żebyś sama mi opowiadała o sobie, o swoim życiu i o tym, co ciebie spotyka. Jeśli chcesz ze mną porozmawiać i dowiedzieć się co u mnie, musisz być bardzo czułą kobietą.

Tylko wówczas jestem w stanie się na ciebie otworzyć. Przecież nie czuję się męsko opowiadając o swoich uczuciach każdemu kogo spotykam. To jest temat zarezerwowany w zasadzie tylko dla wybranych. Pozostaje tylko pytanie, co z tym zrobisz? Wyśmiejesz mnie, skrytykujesz, czy jednak będziesz kobieca?

Ostatnia rzecz, na której zawodzą się kobiety. Sądzę też, że powinna ona być jedną z najważniejszych zasad każdego mężczyzny.

"Dane słowo dotrzymać!".

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie dotrzymam słowa i nawet nie będę starał się brać za to odpowiedzialności. A już tym bardziej sytuacji, w której zwaliłbym winę na kogoś innego.

Jeśli obiecałem kobiecie, że pojadę w niedzielę na ryby uczyć ją łowić szczupaki, to choćbym zaniedbał inne sprawy, które planowałem, słowa dotrzymam. Trudno, najwyżej zarwę nockę, żeby je dokończyć, ale nie wyjdę na idiotę tylko dlatego, że prywatnie coś mi się nie powiodło, albo zwyczajnie to olałem.

A nawet, jeśli już popełniłem ten głupi błąd, to moim zadaniem jest to naprawić. Przyznać się do błędu i wyciągnąć wnioski.

Zdrada samego siebie jest największą hańbą, jakiej mogę się dopuścić. Tego kobieta mi nie wybaczy.

Podsumowując, rozpoznasz mnie po tym, że:
Dotrzymuję danego słowa
Jestem krok przed tobą
Staję w twojej obronie
Trzymam dyscyplinę w domu
Podejmuję decyzje, które mają dobre skutki
Dbam o ciebie i jestem hojny
Buduję relacje z tobą

Kandydat na męża - 3 istotne cechy

Kandydat na męża nie powinien być byle kim. W stosunku do lat 50-90 czasy się zmieniły i obecnie wybieramy sobie męża lub żonę sami. Ma to swoje plusy, bo jesteśmy bardziej pewni swojej miłości. Kto by nie chciał wybrać człowieka do życia, który jest w naszych oczach idealny?

Kandydat na męża - "Buduje dom patrząc w przyszłość"

Są dwa typy osób, które można wyróżnić patrząc z perspektywy zawierania związków.

Typ hedonistyczny
Typ przyszłościowy

Kandydat na męża -  typ Hedonistyczny:

jest bardzo prosty, więc wyjaśnię w kilku prostych słowach. Zafiksowanie w teraźniejszości i nie dbanie o przyszłość, to słowa kluczowe dla takiego człowieka.  Włóczęga w czasie, która nic nie wnosi do związku poza romantyzmem i przyjemnością. Jeśli kobiecie to pasuje, to super! Nie mam nic przeciwko.

Kandydat na męża - typ Przyszłościowy:

Jednak domyślam się, że za jakiś czas to nie wystarczy. Kobieta potrzebuje prawdziwego mężczyzny. Oczywiście może on być włóczęgą po świecie. Jednak spojrzenie na przyszłość jest nieodzowne, aby budować zdrowy związek. Typ przyszłościowy dba o kobietę w każdym calu. Dba o nią tu i teraz. Pamięta o niej, kiedy robi zakupy. Uwzględnia ją w swoich planach na przyszłość.

Rozwój związku i plany

Patrząc na rozwój związków, często spotykam się z kobiecymi wątpliwościami dotyczącymi braku realizacji planów przez mężczyznę, w których uwzględniłby kobietę.

Początki związku są zrozumiałe, jedno o drugie walczy i nie patrzy w przyszłość. Jednak mija pół roku, rok i nagle coś jest nie tak. On zajmuje się swoimi sprawami, czasem mu się nie chce ruszyć przysłowiowych czterech liter. Kiedy kobieta potrzebuje jego obecności, ten zaś leży sobie wygodnie na łóżku.

Czy tak ma wyglądać mężczyzna? Bo "On nie będzie na każde skinienie kobiety"?

Jakimś dziwnym trafem kobieta jest na każde jego zawołanie. Najgorzej jeśli on w swojej dumie i wyższości siądzie na wygodnym tronie i nie zainteresuje się swoją wybranką.

Jak budować związek?

Już o tym wspominałem na blogu, wspomnę jeszcze raz:

1. Patrz w przyszłość i buduj w ten sposób dom.

Plany są istotne. Na tyle istotne, żeby kobieta wiedziała, jaki wobec niej plan ma mężczyzna. Co chce zrobić dla domu i dla niej. Należy pamiętać, że dbanie o dom i o rodzinę, w oczach kobiety powoduje wzrastanie w sile mężczyzny. To daje pewne poczucie bezpieczeństwa, pewności co do przyszłości. Nie ukrywajmy przecież, że faceci lepiej sobie radzą, gdy chodzi o realizację planów.

Spotykam częste skargi kobiet, że ich mężczyzna nie uwzględnia kobiety w swoich planach.

Co lubi robić mężczyzna:

Mówi o swoich studiach, o tym co chciałby robić, jakie ma plany na auto itd. Owszem to jest piękne, ale do czasu, kiedy kobieta zorientuje się, że nie ma drugiego elementu w tej układance, czyli:

2. Działanie i praca.

Nie chodzi o pracę, którą posiada, lub chce znaleźć. To praktycznie każdy potrafi. Chodzi mi o realizację tego co opisałem wyżej. Jakie on ma plany na przyszłość i tego, jak buduje przygodę ze swoją wybranką. Czy w Twoim świecie jest miejsce dla niej? Sięgnij do artykułu o budowaniu wspólnego ogrodu. Myślę, że wiele Ci uzmysłowi.

Podam dwa przykłady na sobie:

pierwszy przykład - kiedy mówię o studiach, mówię o założeniu firmy, coś tam robię ale na tym się kończy. Podoba mi się to jedno, to drugie auto, jestem w nich zakochany i opowiadam o tym swojej wybrance, z nadzieją na zafascynowanie tą sprawą. Jednak co w tym kierunku dalej robię?

Chcę jej powiedzieć, słuchaj, zobacz jakie mam plany, jakie mam marzenia. Zainteresuj się tym, bądź przy mnie, bo tak mi na tym zależy.

przykład drugi - kiedy mówię o studiach, mówię o założeniu firmy, coś tam robię, ale na tym się nie kończy. Nie poddaję się i zaczynam szukać kogoś, kto ma większe doświadczenie.

Jeśli jest mi ciężko samemu

Może jest mi potrzebna pomoc psychologa by się przełamać i zacząć działać? Podoba mi się to jedno, to drugie auto, jestem w nich zakochany i opowiadam o tym swojej wybrance, potem znajduję finanse. Opowiadam jej że mam już 50% kwoty na to auto i, że za miesiąc razem pojedziemy na hawaje.

Bo chcę, żebyś była zafascynowana tym co robię. Żebyś poczuła wiatr we włosach. A ponieważ kochasz tańczyć, nauczymy się lambady i na brzegu plaży będziemy tańczyć.

Chcę jej powiedzieć, słuchaj, zobacz jakie mam plany, jakie mam marzenia. Zobacz co już zrobiłem. Zainteresuj się tym, bądź przy mnie, bo zależy mi na naszym romansie, by tak wyglądało nasze życie.

Czujesz, widzisz, rozumiesz tą różnicę?

Ale to jeszcze nie wszystko. Bowiem oba elementy nie mogą zaistnieć w pełni, gdy mężczyzna nie ma:

3. Otwartości umysłu

Oznacza to tyle, że musi odłożyć swoją nieomylność na bok. Nie może być panem wszystko wiedzącym. Musi w pokorze spojrzeć na siebie, czy jego zachowanie nie wpływa negatywnie na zachowanie kobiety. Czy przypadkiem nie wywołuje w niej frustracji.

Gdy kobieta sfrustrowana krzyczy, wyzywa, to oznacza tyle, że nie spełnił się w roli mężczyzny. Oczywiście odnoszę to również do siebie. Zatem chociaż cierpi na tym męska, urażona duma, to jednak odkłada ją na bok po to, aby dać miejsce do zmiany. Działa to wówczas, gdy problemem jest komunikacja.

Jako mężczyzna pozwoli sobie na chwilę słabości i poprosi o pomoc specjalisty, może dobrego kumpla, który mu przemówi do rozsądku. Poszuka kogoś, kto się na tym zna. Nawet dzieci wiedzą, że nie wszystko mogą same.

Otwartość umysłu to wrażliwość na emocje, chęć ćwiczenia siebie w tym. Bo jakim prawem chcieć rozumieć kobietę, jak nawet nie chce się zrozumieć uczuć swoich. Warto dawać się zamknąć w teorii, że nasze mózgi nie są w stanie zrozumieć kobiet? Że nie da rady się domyśleć, o co jej chodzi?

Bzdura!

Nasze mózgi co prawda mają słabsze predyspozycje do rozumienia uczuć i okazywania empatii, ale do jasnej cholery, to nie znaczy, że trzeba być człowiekiem oschłym i nieczułym! Ja sam już na studiach będąc dwudziestoparoletnim wypierdkiem, miałem praktycznie najwyższy wskaźnik empatii.

Mózg jest elastyczny i daje się wyćwiczyć. Kandydat na męża wchodząc w związek małżeński, prędzej czy później będzie musiał się nauczyć relacji z kobietą. Jeśli tego nie zrobi, to i dom legnie w gruzach.

Z życia wzięte

Brałem udział w dyskusji całkiem niedawno, w której panowie dyskutowali nad feminizmem. Jeden z nich oznajmił, że jest to system, który nie pozwala mu normalnie funkcjonować.

Mężczyzna dał się zamknąć w pewne ramy. Wolał narzekać na system, niż wziąć się do roboty. Jednym słowem, zrobił z siebie ofiarę losu, bo widzi kobiety, które z nami walczą...

Dlaczego aż do takiego stopnia daliśmy się okroić z męskości?

Kobieta, która omal nie została pozbawiona życia podczas aborcji, głosi konferencje. Pamiętam do dzisiaj jej słowa:

Panowie, co się z wami stało! To Wasza rola, być tutaj na scenie! Nie moja!

To jest smutne ale prawdziwe. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że nie ma męskich facetów. Jednak to co dzieje się obecnie, jest przykre.

Brakuje nam determinacji, chodzimy jak nastroszone Pawie. Jednak gdy ktoś powie nam słówko, że jedno piórko jest brzydkie, chowamy ogon pod tyłek...

Ot perspektywa, na którą warto zwrócić uwagę, gdy chcesz ocenić, czy jest to idealny kandydat na męża. Jeśli kandydat na męża ma te trzy cechy, to i resztę poukładacie!

Powiem więcej: dla takich mężczyzn to i żony potrafią być poddane. Zrobią się służebnicami dla mężczyzny, który wie, jak zadbać o rodzinę.

Jeśli ten artykuł dał Ci trochę do myślenia, zostaw komentarz nagradzając moją pracę  w ten sposób 🙂

Domyśl się! Czy to jest możliwe?

Domyśl się - jak to z tym jest?
Aby kobieta była szczęśliwa, mężczyzna najczęściej powinien się domyślać czego ona potrzebuje. Kiedy zapytana o to, dlaczego się obraża, często słyszy odpowiedź "domyśl się!".

"Domyśl się!".

Oczywiście zdarzają się takie odpowiedzi ze strony mężczyzny, ale jak kobieta zechce, to faktycznie... domyśli się!

Dlaczego tak jest, że jedno potrafi się domyśleć a drugie nie?

Otóż, jeśli popatrzymy na budowę mózgu kobiet i mężczyzn, zauważymy, że kobiety łatwiej łączą zdarzenia z emocjami. Zaś dla mężczyzn wydarzenie jest zwykłym faktem, z którego nie wynika nic. Chodzi o to, że w mózgu kobiety mamy więcej połączeń nauronalnych z obiema półkulami mózgowymi niż w mózgu mężczyzny. Mężczyźni mają więcej połączeń pomiędzy płatami czołowymi i potylicznymi, co wskazuje na lepszą koordynację wzrokowo-ruchową. W przypadku kobiet mamy do czynienia z lepszą koordynacją skojarzeń wydarzeń z emocjami.

Klasyczna różnica

Jak kobieta powie facetowi: zobacz jaka piękna lilia!
On jej odpowie: No tak, masz rację...

Mężczyzna. któremu zwróci się uwagę na to, że łóżko jest niepościelone, odpowiada, przecież jest pościelone, o co Ci chodzi?
A kobieta odpowiada, że przecież rogi są nierówno zaścielone, to jest brzydko, w ogóle niechlujnie...

I zaczyna się kłótnia.

No skądże jaśnie Pan ma o tym wiedzieć, jeśli jego budowa mózgu nie kojarzy faktów z uczuciami?

My żeśmy byli i będziemy myśliwymi Panami. Kiedym ruszamy na polowanie, nie potrzebna nam dawka współczucia i empatii, a nasz mózg kojarzy prostą zasadną relację, oko -> racjonalne myślenie -> czyn.

Mówiąc prościej, lepiej jest zabić ślicznego królika i go zjeść niż umrzeć z głodu.

Zaś kobieta idąc w świat potrzebuje widzieć barwy i uczucia. Jej relacja w mózgu wygląda tak: oko -> skojarzenia -> uczucia -> czyny...

Mówiąc prościej, lepiej jest zostawić królika w spokoju, żeby mnie serce nie bolało, jak ten śliczny królik cierpi i zjeść marchewki.

PS: Tak półżartem półserio, teraz rozumiem, dlaczego niektóre kobiety tak bardzo oddały się weganizmowi.

Więcej na temat kobiety niedomyślnej i mężczyzny niedomyślnego napisałem w tym artykule - kobieta niedomyślna, mężczyzna niedomyśłny.

Na "domyśl się" jest rada

Zauważyłem pewną prawidłowość w komunikowaniu się obojga płci. Jeśli kobieta wyznaje zasadę "domyśl się", to mężczyzna tego zwyczajnie nie zrobi. Jest jednak pewne ale.

Wyobraź sobie sytuację, kiedy kobieta wraca z pracy. Na wstępie wchodzi do domu a Ty widzisz jej minę. Ona mówi wszystko... Pytasz się: co się stało kochanie? W odpowiedzi słyszysz "nic". Pytasz drugi raz: co się stało, przecież widzę?. Słyszysz: Nic! Dajesz sobie spokój, siadasz do telewizora i masz wszystko w czterech literach. Myślisz sobie, że skoro ona nie chce nic powiedzieć, to dlaczego miałbyś ten temat drążyć?

Za godzinę słyszysz syki, pomrukiwania, trzaskanie drzwiami a Ciebie już szlag trafia. Wstajesz idziesz i znowu pytasz już czerwony, o co jej chodzi? W odpowiedzi ona krzyczy domyśl się! Prawda, że można zapaści dostać?

Domyśl się, naprawdę!

Znasz już typową historię kowalskiego i kowalskiej, która bywa w 99,999999999% domowników. Jest tylko jedno ale. Jako facet usiadłem przed telewizorem zupełnie nie zwracając na to jak się zachowuje owa kobieta.

Wyobraź sobie teraz sytuację tą samą, ale robisz coś innego. Stajesz z boku i obserwujesz. Zobaczysz co robi. Sprząta? To wiesz, ze zdenerwowała się na bałagan na wejściu. Narzeka na pracę? Wiesz, że w pracy coś się wydarzyło.

Podobnie jest ze wszystkim. Zdenerwowała się na dziecko i krzyczy na nie, a potem wylewa na Ciebie żale? Wiesz, że problemem było zachowanie dziecka. Wypomina Ci, że zgodziłeś się na to, by zostać w domu a nie pójść do kina? Wiesz, że problemem byłą Twoja decyzja, de facto podporządkowania się jej.

Włącz rozum i obserwuj

Tylko w ten sposób jesteś w stanie w 75% "domyśleć się" tego, co potrzebuje twoja kobietka. Niestety wielu psychologów tego nawet nie wie, ale co mądrzejszy facet zauważa ten mechanizm. W innych acz podobnych słowach opowiada o tym dr Pulikowski. Problem pojawia się wówczas, kiedy boisz się swojej kobiety.

Jeśli się jej boisz, to przeczytaj powyższy artykuł, który podlinkowałem, oraz zwróć uwagę na to, jaki jest stan umysłu "pantoflarza". Gdy to sobie uświadomisz, będziesz na lepszej drodze do dojrzałości męskiej.

Jeśli ten artykuł był Ci pomocny, zostaw tutaj (click) komentarz.

Czego pragną kobiety

Czego pragną kobiety? Tematyka, która bardzo często przewija się na ustach… No właśnie, czyich?

Tak, to na ustach kobiet często pojawia się takie zdanie. Film o tytule „Czego pragną kobiety?” wyreżyserowała kobieta Nancy Meyers i jest to film o głębszym przesłaniu. Z kolei mężczyźni reżyserujący podobne filmy – „Czego pragnie dziewczyna”, albo „Czego pragnie każda kobieta” ma już wydźwięk bardziej erotyczny, czy wojenny i jest raczej płytszym odzwierciedleniem, jak należy się zachować względem kobiety.

Większość zaangażowanych osób w społecznościach wokół hasła „Czego pragną kobiety” to również są kobiety. Prawdę mówiąc nie dziwi mnie to. Kiedy czytam różne artykuły, posty, wypowiedzi, które krążą wokół tych słów, odnoszę wrażenie, że poprzez prześmiewcze komentarze wobec mężczyzny, chcą nam przekazać coś ważnego.

Co takiego?

To czego pragną kobiety!

Czego pragną kobiety – miłość i studnia bez dna

Wiele trudnych sytuacji bywa w relacjach z kobietą. Tak, tutaj głównie piszę do mężczyzny. Sam jestem facetem i zauważam pewne rzeczy, które mają istotny wpływ na jakość mojego związku. To samo obserwuję w relacjach pomiędzy innymi osobami w związkach. Jednak to, co zobaczyłem w tej opowieści, coś mi uzmysłowiło…
http://anonimowe.pl/BqnHq

Takich historii można mnożyć. W znanych mi małżeństwach, które uchodzą za poukładane, również się zdarzają. Nie chcę wskazywać winnego całej tej sytuacji, bo nie to chcę powiedzieć. Istnieje w tej historii jeden element, który uzmysławia mi czego pragną kobiety, a który przewija się w wielu zachowaniach dwojga ludzi, zachowaniach, które prowadzą do podobnych kryzysów. On również spowodował pewne zachowanie względem mojej kobiety i czuję, że muszę o tym pamiętać.

Na czym polega schemat, który zauważam w trudnych i znaczących sytuacjach dla związku? Co takiego się dzieje, że pojawia się kryzys związku?

Schemat, który przywołuje kryzys

Z pozoru niewinne sytuacje od czasu do czasu bolą. Zarówno dla mężczyzny, jak i dla kobiety. O ile dwoje ukochanych osób ze sobą współgra, jest dobrze. Czasami jednak, jedna ze stron traci siły do walki. Pojawia się narastające uczucie frustracji, braku miłości, braku spełnienia, przy jednoczesnym dawaniu z siebie wszystkiego. Kobiety częściej dają z siebie najwięcej, by małżeństwo lub związek się nie rozpadły.

Zmiany

Zaczynają się drobne zmiany w zachowaniu jednej osoby. Często Niezależnie od tego, czy to jest kobieta, czy mężczyzna. Zaczynają się docinki, wypominanie, dogryzanie, czasami w formie złośliwości, czasami z powodu smutku, braku ciepła. Rzecz jednak polega na tym, że mężczyzna choć słabiej obdarzony w rozumienie uczuć drugiej osoby, to lepiej sobie poradzi w takich sytuacjach. Jego umysł i serce jest napełnione głównie siłą, a miłość kobiety do niego, jest motorem napędowym do działania poprzez czerpanie piękna, które daje mu kobieta.

I tutaj jest to, czego pragną kobiety. Pragną nieustannej miłości po to, by nią obdarzać jeszcze bardziej. U wielu kobiet miłość jest sensem życia i dla niej zrobią wszystko, nawet zawojują świat. Różnica polega na tym, że do zwalczania zła, dla kobiety jest potrzebna miłość mężczyzny, a dla mężczyzny jego siła, oraz piękno kobiece.

To dlatego kobieta jest studnią bez dna. Jest studnią, która potrzebuje stale napełniać się miłością. Bo bez niej, jest jak kwiat więdnący, niepodlewany.

Czego pragną kobiety

Jak sam autor opowieści napisał, nie zauważył, że coś złego działo się z jego żoną. Nie winię go za to, bo z pewnością jego emocje sięgały zenitu i trwały już jakiś czas. Nie od dzisiaj wiadomo, że wysoki współczynnik emocji zaciemnia obraz sytuacji. Jednak jestem przekonany, że jako mężczyzna, potrafił trafnie ocenić sytuację. Dlaczego więc tego nie zrobił?

Gdzie są Ci mężczyźni?

To pytanie zadaje wiele kobiet. To czego pragną kobiety, to nic innego jak męska siła i miłość.

Bycie dżentelmenem też jest kluczowe dla relacji z kobietami. Niewiele jest kobiet, których to nie interesuje. Każdy kto jest dżentelmenem przechodzi tak naprawdę szkołę życia. Każdy z nich ma swoje zasady życiowe, według których stara się żyć. Sam dostaję sygnały od kobiet, że męski facet to jednocześnie facet stanowczy, twardy, mające swoje zasady w życiu i kręgosłup moralny. 

Są różne rodzaje inicjatyw. Warto się rozejrzeć. Znasz to przysłowie?

za mundurem, panny sznurem

Dżentelmeni są bardzo pożądanymi kandydatami na męża. Szkoda tylko, że nawet spora część z nich, przestaje nimi być po ślubie. Zaznaczam jednak, że warto dbać o tą sferę.

W czym się przejawia?

Miłość względem kobiety

To zwyczajna życzliwość, która ładuje baterie Twojej kobiety. Ta życzliwość potrafi naładować baterie na resztę dnia obcej dziewczynie nawet. Kto wie, może się Tobą zainteresuje? Wystarczy, że się do niej uśmiechniesz! Nie spuszczaj wzroku na stopy, kiedy ona patrzy na Ciebie.

To jest cierpliwość w stosunku do jej zachowania i tego jak się czuje. Tej cierpliwości zabrakło autorowi. Ja wiem, że to wymaga pracy i walki ze sobą samym, aby zainteresować się „zrzędzącą kobietą”. Jednak na 100% zrzędząca kobieta nie czuje się najlepiej. Wymaga od Ciebie wsparcia, życzliwości i cierpliwości. To Twoje zadanie, jako mężczyzny w tym momencie!

Mówi się, że mężczyzna, który panuje nad sobą, będzie panował nad światem.

I to jest męska siła. Panowanie nad kobietą, poprzez panowanie nad swoimi emocjami. Autor książki „Dzikie Serce” John Eldredge wspomina, że mężczyźni w dzisiejszym świecie bojąc się porażki, przestają działać. Widzę analogię do tej sytuacji, którą wstawiłem powyżej. Zrzędząca kobieta, bardzo łatwo może spacyfikować słowa faceta.

Seks władza i pieniądze

Rzecz niebywała, jak bardzo wiele rzeczy kręci się wokół tego stwierdzenia. Jeśli prawdziwy facet wie co robi, to przoduje w każdej z tych sfer. Seks nie jest tylko doraźną aplikacją na wieczór, ale cały dzień potrafi być wypełniony erotyzmem. Władza, o której wspominałem jest istotna z punktu widzenia panowania nad emocjami. Kto inny może tego dokonać, jak nie mężczyzna do tego usposobiony? Pieniądze znajdą się same, kiedy facet potrafi odpowiednio ruszyć głową i działać.

Słabość mężczyzn

Niestety my mężczyźni, często mamy słabość do kobiety i w walce na słowa przegrywamy. To wynika z tego, że emocje w danym momencie rządzą u kobiety i ona nie przyjmuje do siebie żadnych innych racjonalnych tłumaczeń. Ona najczęściej wyładowuje w ten sposób swoje negatywne emocje i złe samopoczucie. Oczywiście nie zawsze tak musi być, że kobieta bombarduje mężczyznę swoimi emocjami.

John Eldredge wskazuje, że jeśli czujesz się zdenerwowany, zły i widzisz, że Twoja kobieta „świruje” to zwyczajnie natychmiast okaż jej coś przeciwnego. Okaż jej zwyczajną życzliwość i czułość, której tak bardzo potrzebuje. Czasami bywa też, że kobieta potrzebuje czegoś innego, na przykład świętego spokoju, bo w zdenerwowaniu szykuje się do ważnej rozmowy. Ty widząc taką sytuację i choć jesteś poddenerwowany jej wcześniejszymi „wybrykami”, nie krytykuj jej, tylko usuń z drogi wszystkie przedmioty, które mogą wywołać kolejną falę wściekłości.

Czego pragną kobiety - twoja mocna strona

Jestem przekonany, że jako facet doskonale wiesz, czego Twoja kobieta pragnie. Masz to we krwi, masz ten zmysł obserwacji. Jeśli martwisz się o przyszłość, bo nie masz obecnie kobiety, to z pewnością dostrzeżesz tego typu niuanse. Piszę o tym po to, żebyś pamiętał. Łatwo jest to wiedzieć, trudniej o tym pamiętać i zrobić. Skąd wiem, że masz w sobie tę umiejętność?

Wiem to stąd, że wielu mężczyzn powtarza pewne słowa, które dotyczą swoich związków z kobietą. Słowa te, są częstą puentą na relacje ze swoją kobietą, już wyśrubowaną do bólu. Znam przykład, kiedy jeden z moich kolegów powiedział, że jeśli nie usunie się z drogi, to rozpęta się „piekło”. Z kolei mój ojciec mawiał, kiedy z nim rozmawiałem:

Ja: tato, dlaczego milczysz, kiedy mama krzyczy?
Tata: Nie ma to sensu, pokrzyczy, pokrzyczy i jej przejdzie

Co robić?

Nie nawołuję do tego, byś nic nie robił, bo są różne typy kobiet, które potrzebują różnego rodzaju okazania siły. Czasami jak wyżej, siłą jest panowanie nad sobą, żeby nie rozpętać większej burzy niż jest. Czasami również, trzeba opanować swoją frustrację i złość po to, by okazać czułość swojej kobiecie. A najważniejsze, jest nie poddać kobiety bez walki. Kobietę trzeba chronić.

To ostatnie, było potrzebne bohaterce opowieści.

Jeśli artykuł był Ci pomocny, zmotywujesz mnie do dalszej pracy komentarzem 🙂 (click)